Dubaju problemy codzienne

Ludzi w Dubaju generalnie można podzielić na dwie główne kategorie: tych od 4×4 i tych od “plaskaczy” (jak nazywają niskie samochody koledzy z pierwszej kategorii). Ci pierwsi ścigają się po pustyni, ci drudzy po autostradach. Ci pierwsi prężą się z dumy jak przejadą z impetem przez zalany kamienisty wąwóz (wadi), ci drudzy… yyy chyba przed imprezowniami. Oczywiście są tacy, którzy mają i jedno i drugie, ale o tym w innym rozdziale.

Tak czy siak obywatelom obydwu kategorii zdarza się chadzać na plaże, parkując swoje samochody gdzie się da (parkingów nie ma, kto pierwszy, ten ma “lepsze” miejsce). A więc na co należy być zawsze przygotowanym w Dubaju? Na wyciąganie plaskaczy z piachu 🙂

… a jakżeż wtedy prężą się te muskuły z 4×4…

wyciąganie cherry z plaży - z asystą
wyciąganie cherry z plaży – z asystą

Jeszcze komentarz do filmiku: Sytuacja z ostatniego piątku. Koleżanka, swoim mustangiem, nazwanym, jeśli dobrze zrozumiałam, “cherry” (może to od koloru?), wjechała zbyt głęboko w plażę i panowie zmuszeni byli ją wyciągnąć. Zostało to zrobione w pięknym stylu, z użyciem największej możliwej liny i w fachowej asyście wszystkich obecnych 4×4 + z ogromnym zainteresowaniem okolicznej gawiedzi. Co poniektórą gawiedź trzeba było jeszcze później też z tego piachu wyciągać, ale już nie widziałam, bo poszłam. Aczkolwiek opowieści krążą…

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s