Dziewczyna z chustą

Nigdy nie mogłam się przełamać do siłowni. Nie czułam się komfortowo nawet, gdy zajęcia, na które akurat się zapisałam, odbywały się w którejś z salek obok siłowni i najpierw trzeba było przejść między wszystkimi sprzętami i “osiłkami”. Sprzętów nie wiedziałam jak używać, w szatniach pokaz mody, wszyscy są piękni i nawet ręczniki mają ładniejsze od mojego. No totalnie nie moje klimaty. Około rok temu lekarz powiedział mi, że ze względu na kolano nie mogę biegać, skakać etc. W Dubaju okazało się, że rowerem to ja tu po okolicy nie pojeżdżę, a uprawianie jakiegokolwiek wysiłku na zewnątrz grozi co najmniej oparzeniami 1 stopnia przez większą część roku bądź kosztuje masę pieniędzy, albo jeszcze trzeba się przemieścić 100km, żeby tam w ogóle dotrzeć.

Pewnego dnia dzięki koleżance się wybrałam raz, drugi, trzeci.. na siłownię. Minęło trochę czasu i nadal mam lekki stresik prawie zawsze jak idę na tę siłownię, bo za każdym razem muszę wyjść poza moją strefę komfortu. I tak sobie myślę, że czasami to jestem naprawdę debilem.
Ostatnio spotkałam na miejscu dziewczynę, która najpierw wparadowała do szatni w pełnym ekwipunku: czarna do ziemi abaja, hidżab i było tylko oczy widać. Przebrała się w długie luźne dresy (jest 30 stopni), na to nałożyła jeszcze długą koszulkę, żeby nic przypadkiem za bardzo nie przylegało, a włosy zasłoniła chustą. I poszła ćwiczyć.
Co taka osoba musi przełamać, żeby w ogóle pojawić się na tej burżujskiej siłowni, pełnej ludzi zupełnie innych od niej i która w dodatku ze sportem nie miała nigdy wcześniej nic wspólnego? No chyba znacznie więcej niż argument “nie moje klimaty”…
Wyobraźcie sobie, że całe dorosłe życie wszędzie chodzicie przykrywając szczelnie ciało pod luźnymi ciuchami – wtedy zdjęcie takiej abaji, ubranie spodni i koszulki to prawie jakby chodzić bez niczego. Dzisiaj z nią rozmawiałam jak ćwiczyła z nami w grupie. I właściwie pierwsze co powiedziała, to to, ile ją kosztuje za każdym razem przełamanie się, przyjście, poczucie inności. Ale co z tego? Ma cel, który chce osiągnąć i cierpliwie do niego dąży, mimo wszystkich przeciwności.

 

IMG_5994.JPG
A tak wyglądamy o 6 rano.
Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s