Kanafa

Ostatnie tygodnie były bardzo intensywne. Właściwie od kiedy wróciłam do Dubaju po Świętach, nie było chwili zatrzymania. Jak w zeszłym tygodniu wróciłam wcześniej do domu i nigdzie indziej nie musiałam biec, jedzenie było nagotowane na cały tydzień, zakupy zrobione, żadnych spotkań, wyść, lekcji salsy, koncertów, chodzenia po schodach, nowych znajomych, przeprowadzek… I była dopiero 9 wieczorem! Ale balans musi być, bo w tym tygodniu się rozchorowałam i poza pracą nie robię nic.

IMG_2670.JPG
Jebel Yibir, 20 luty – Marta, Ibrahim, Piotrek, Ahmed i ja
DSC_0135.JPG
Marta robi pistol squaty 🙂
IMG_2719.JPG
a w drodze powrotnej wybraliśmy się na syryjskie smakowitości – super słodki deser kanafa (słodki ser, słodkie ciasto, polane sosem z cukru…)
IMG_2718.JPG
Widok jak zjeżdżaliśmy z gór w Ras Al Khaimah
DSC_0137.JPG
I widok jak wjeżdżaliśmy do Dubaju.
Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s