Pan taksówkarz

on

Ostatnio wracając taksówką z lotniska trafiłam na kierowcę pochodzenia arabskiego, a konkretnie z Egiptu. Większość taksówkarzy w Dubaju to Hindusi i Pakistańczycy. Czasami trafią się obywatele Bangladeszu, ale Arabowie prawie nigdy. Mohammed z Egiptu opowiadał mi o Ramadanie i o tym jak post sprawia, że człowiek staje się silniejszy i zbliża się do boga. Na moje stwierdzenie, że takie poszczenie musi być trudne, tylko się roześmiał mówiąc, że wcale nie, bo bóg daje moc żeby ten post przetrwać (dla przypomnienia: nie wolno nic jeść ani NIC pić od wschodu do zachodu słońca bez względu na warunki. Wyjątkiem są tylko kobiety w ciąży i małe dzieci). Mohammed opowiedział też o tym, że jego 12-letnia córka i 8-letni syn również poszczą. Z własnej woli, nie muszą tego robić, ale cała rodzina pości, a dla jego dzieci to wszystko jest bardzo ważne.

Potem wspomniał również o tym, że najlepszy szef jakiego do tej pory miał był Polakiem, że nigdy nie spotkał kogoś tak wyrozumiałego, pomocnego i umiejęcego rozwiązać każdy problem. I że jego najbliższy przyjaciel jest chrześcijaninem. I że szkoda, że w Europie tak negatywnie postrzega się islam. Bo nie istnieje na świecie bóg ani religia, która w imię swoich zasad nakazywałaby zabijać innych ludzi.

IMG_1988.JPG
Obrazek z Tadżykistanu: na stacji benzynowej – część panów to kierowcy naszych busików, część to obsługa stacji zamieszkująca również na jej terenie.
Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s