Przygotowania

on

Po długiej przerwie wybrałam się wczoraj na jedną z niewielu atrakcji, które w Dubaju są za darmo – treningi po schodach. Wchodzi się 52 piętra. Bez klimatyzacji. Pot lejący się strugami to mało powiedziane. W dół jedziemy windą – najśmieszniej jest jak dosiadają się jacyś przypadkowi ludzie. Otwierają szeroko oczy ze zdumienia, że dobrowolnie weszliśmy schodami i że wyglądamy jak wyglądamy. Wczoraj serce waliło mi tak, że myślałam, że mi wyskoczy, a najpierw jeszcze zemdleję. Ale chciałam być z przodu.

Dodatkowo zaprosiłam ekipę, z którą idziemy na Kilimandżaro we wrześniu. Będę liderem grupy, a ludzi, z którymi idę wcześniej nie znałam, więc bardzo zależało mi na sprawdzeniu ich możliwości. Po pierwszym wspólnym treningu myślę, że chyba się uda 🙂

G2kili-190.JPG
Fot. G2, Kilimandżaro, lipiec 2016

 

Advertisements

One Comment Add yours

  1. tusia says:

    Hahaha, nikt nie umarł? Ja mam zadyszkę po wejściu na 5 piętro (bo do 4 już się przyzwyczaiłam :P) Zapytam Taty, jak tam wchodzenie na 52 piętro – zobaczymy, czy się nadaje na wyprawę 😀
    Btw Dubaj jest taki dziwny!

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s