Canyoning w Omanie, 22-23 kwietnia

Góry w Omanie należą do najstarszych łańcuchów na świecie, dlatego miały sporo czasu na erozję i powstawanie takich kanionów, po których teraz sobie chodzimy. Generalnie canyoning polega na pokonywaniu wąwozu (najczęściej wypełnionego w pewnym stopniu lub całkowicie wodą) przy użyciu lin. W zeszłym roku odwiedziłam Snake Canyon, też w Omanie, gdzie tych lin trzeba było…

E35, szlak w Omanie, 11-12 listopad

Trzydzieści pięć kilometrów przez dwa dni, piękne widoki – pierwszego dnia szerokie równiny ze stadami osiołków i przestrzenne widoki obejmujące cały horyzoont, drugiego dnia góry z jednej, ocean z drugiej strony. Trochę się trzeba było nabiegać (1500m w górę i 1500m w dół), ale trasa była bardzo przyjemna, niezbyt stroma poza ostatnim odcinkiem, spokojnie do…

Grotołaz

Czas zacząć coś pisać, bo wakacje się skończyły, ilość wydarzeń z ubiegłych tygodni znowu przerasta moje zdolności archiwizacyjne (zdjęć) i organizacyjne (czasu) żeby o tym wszystkim opowiedzieć. Więc będzie krótko i niewiele. Taka niedawno odkryta niespodzianka, w Omańskich górach znajduje się cała masa pięknych jaskiń i w ciągu ostatnich kilku miesięcy miałam okazję odwiedzić aż…

Długo wyczekiwane wakacje

Nie piszę, bo znowu dzieje się więcej niż ogarniam no i przede wszystkim przygotowuję się do wakacji. Na Kilimandżaro ostatecznie idziemy w 11 osób razem ze mną, znam już wszystkich. Piotr B stwierdził, że jest to, jak dotychczas, najlepiej przygotowana grupa… że wcześniej nigdy tak nie robili (spotkania, briefy, treningi). Mi tam się wydaje, że…

Ludzie w Omanie cz. 1

Ostatni weekend znowu spędziłam w Omanie. I znowu jestem pod wrażeniem pięknych krajobrazów i niesamowitych ludzi. W drodze powrotnej ze Snake Canyon’u (o tym później) zostaliśmy zaproszeni do lokalnej wioski na omańską kawę z kardamonem i owoce. Nie było możliwości odmowy, a ponieważ powiedzieliśmy, że się spieszymy, dzieci przygotowały dla nas maty na zewnątrz, miskę…

Kolejny weekend (prawie) w domu

Nasze obiadki w willi stają się już małą tradycją, bo w ostatni weekend po raz kolejny spotkaliśmy się przy wspólnym stole, tym razem częstując się specjałami kuchni meksykańskiej. Przygotowane przez Juana: fajitas de pollo  i sopa de tortilla (nazywana też sopa azteca). Znowu siedzieliśmy do późnego wieczora rozmawiając na różne tematy w międzynarodowym, kolorowym towarzystwie….

Al Hoota, Oman, 24 lipca

Od ostatniego wypadu w góry minął już miesiąc i bardzo się ucieszyłam, kiedy Omar zaproponował nową trasę. O tej porze roku ciężko się tu gdziekolwiek wybrać. Wszędzie jest straszliwie gorąco, nawet w górach na wysokości ponad 2000m n.p.m. temperatura nie spada poniżej 30 stopni. Jedyna różnica jest taka, że wieczorem można sobie usiąść na zewnątrz,…

Ekwipunek na Elbrus

To jeszcze nie mój ekwipunek i nie moja kolej na taką wyprawę. Dla mnie jeszcze długa droga. Ale miałam okazję obserwować przygotowania kolegi, który wybiera się na w góry, wybrawszy najtrudniejszą możliwą trasę, którą można zdobyć Elbrus. Przygotowania były długie i przemyślane – tutaj będzie się liczył każdy gram, bo to nie jest komercyjna wycieczka,…

Upał

Aktualnie w Dubaju upał jest taki, że Klimatyzacja przestaje działać (różnica temperatur między tym co wewnątrz a na zewnątrz, to ponad 30 stopni) – czyli można się ugotować zarówno w kinie jak i supermarkecie. Tylko u mnie w biurze jakoś tak trzyma, że trzeba w swetrach i szalach chodzić… Nie ma zimnej wody w kranach….

Jebel Shams, Oman, 3008m n.p.m.

Na szczyt weszliśmy około dwunastej w południe. Pierwotny plan był taki, że w drodze się rozdzielimy, bo grupa liczyła aż 16 osób, ale jednak udało nam się wejść razem. Wszyscy byli tak dumni z powodu zdobycia szczytu, że drogę powrotną zaczęliśmy bardzo powoli, z masą przystanków. Całe szczęście, że zaczęliśmy bardzo wcześnie (na szlaku o 5.45am),…

Jebel Shams, Oman, 21 sierpnia 2015 – 20 maja 2016

20 sierpnia 2015 roku napisałam do kolegi maila: “Dzisiaj po pracy jadę do Omanu, żeby wejść na tamtejszą najwyższą górę w dwa dni. Jadę z ludźmi, których jeszcze nigdy na oczy nie widziałam. W sumie ludzie będą mi, mam nadzieję, najmniej przeszkadzać. Najbardziej nie mogę się doczekać ciszy, gwiazd w nocy, spania pod gołym niebiem i…

Moje Stairway to Heaven po raz drugi

Skąd wiadomo, że dopięło się szczytu, że osiągnęło się sukces? Tak, musi być jakiś cel – bo jeśli nie wiemy dokąd zmierzamy, nigdzie nie dojdziemy. Ale czasami po drodze przechodzi się też mniejsze, równie ważne szczyty, o których istnieniu nawet nie wiedzieliśmy… Czy sukcesem jest przejście 42 km po górach w ciągu 36h po tym…