Rock Republic – bouldering w Dubaju

Dwa miesiące temu, jak pierwszy raz poszłam na boulderową ściankę wspinaczkową, kolega wytłumaczył mi, że odciski pojawiają się na dłoniach w różnych miejscach w zależności od stopnia wtajemniczenia i umiejętności. Im ktoś bardziej zaawansowany, tym silniejsze stają się jego palce i tym więcej odcisków na samych ich koniuszkach – bo jest się w stanie wykonać…

Dzień niepodległości w Pakistanie i Indiach

14 sierpień dla Pakistanu  i 15 sierpień dla Indii to dni, w których świętuje się rozdział między tymi dwoma państwami. Państwa tak bardzo chcą być oddzielone, że nawet manifestują to różnymi datami. W telegraficznym skrócie – w okolicach 1947 roku wielu muzułmanów uciekło do nowopowstałego Pakistanu, a hinduistów do Indii. Państwa wyzwoliły się też spod…

Przygotowania

Po długiej przerwie wybrałam się wczoraj na jedną z niewielu atrakcji, które w Dubaju są za darmo – treningi po schodach. Wchodzi się 52 piętra. Bez klimatyzacji. Pot lejący się strugami to mało powiedziane. W dół jedziemy windą – najśmieszniej jest jak dosiadają się jacyś przypadkowi ludzie. Otwierają szeroko oczy ze zdumienia, że dobrowolnie weszliśmy…

Kolejny weekend (prawie) w domu

Nasze obiadki w willi stają się już małą tradycją, bo w ostatni weekend po raz kolejny spotkaliśmy się przy wspólnym stole, tym razem częstując się specjałami kuchni meksykańskiej. Przygotowane przez Juana: fajitas de pollo  i sopa de tortilla (nazywana też sopa azteca). Znowu siedzieliśmy do późnego wieczora rozmawiając na różne tematy w międzynarodowym, kolorowym towarzystwie….

Takie czasy

Siedzimy sobie w pracy na lunchu we wspólnej kuchni i koleżanka opowiada o tym jak to mama przekonuje ją do zrobienia studiów magisterskich. Ona jest oporna, więc mama wytacza wszystkie argumenty i już wymyśla gdzie, na jakiej uczelni, kiedy… -Mogłabyś pojechać do Europy albo do Stanów. Albo nie, Europa nie jest teraz bezpieczna, lepiej do…

Gruzja, 5-7 maja

Przez ostatnie miesiące podróżowałam właściwie tylko z przerwami na pracę w tygodniu. Kalendarz, który stoi na biurku ma wpis na każdy weekend od początku marca. W lutym były jednodniowe wycieczki w góry, których nie liczę (ale też trzeba będzie uzupełnić). W czwartki przychodziłam do pracy z plecakiem, wracałam w niedzielę nad ranem prawie prosto do…

Rejestracja

W Dubaju można mieć nie tylko niebotycznie drogi samochód. W Dubaju można mieć jeszcze zapłacić krocie za numery rejestracyjne na samochodzie. I wcale nie chodzi tu o napis w stylu “DaroToKról”, czy co tam sobie wymyślają u nas za Odrą, ale o… numer. Bo jak ktoś ma tutaj dwucyfrową tablicę rejestracyjną na swoim Ferrari, to…

Al Hoota, Oman, 24 lipca

Od ostatniego wypadu w góry minął już miesiąc i bardzo się ucieszyłam, kiedy Omar zaproponował nową trasę. O tej porze roku ciężko się tu gdziekolwiek wybrać. Wszędzie jest straszliwie gorąco, nawet w górach na wysokości ponad 2000m n.p.m. temperatura nie spada poniżej 30 stopni. Jedyna różnica jest taka, że wieczorem można sobie usiąść na zewnątrz,…

Ryż

Wybrałam się ostatnio do supermarketu, robiąc zakupy przy okazji obiadku w willi. Stwierdziłam, że pominę przygotowywanie ziemniaków i temu podobnych i po prostu ugotuję ryż. Jeszcze nigdy nie kupowałam w Dubaju ryżu. Jem go tylko czasami w restauracjach, a jak gotuję w domu, to zawsze wybieram coś innego. Więc jestem sobie w supermarkecie i szukam…

Ludzie w Tadżykistanie

Podróżując spotyka się przeróżnych ludzi, ale spędzając tylko kilka dni w danym miejscu trudno jest opisać jakieś wrażenia i cechy wspólne. Za to sporo chyba mogą powiedzieć zdjęcia – szczególnie te zrobione przez G2 i Safirę, w zaskakujący sposób wydobywające piękno z każdej fotografowanej osoby. Według mnie ludzie w Tadżykistanie są dumni, trochę nieufni i…

Dubajskie multikulti

Pewnie już to pisałam, ale za każdym razem jestem pod wrażeniem – Dubaj to chyba jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie podczas “proszonego” obiadu w willi, którą dzieli 6 osób – dwie nieślubne pary, gej i singielka (każdy pochodzący z innego kraju), może spotkać się, poza lokatorami, muzułmanin z Bahrajnu, gej z Indii i…

Ekwipunek na Elbrus

To jeszcze nie mój ekwipunek i nie moja kolej na taką wyprawę. Dla mnie jeszcze długa droga. Ale miałam okazję obserwować przygotowania kolegi, który wybiera się na w góry, wybrawszy najtrudniejszą możliwą trasę, którą można zdobyć Elbrus. Przygotowania były długie i przemyślane – tutaj będzie się liczył każdy gram, bo to nie jest komercyjna wycieczka,…